Nietrzeźwy 17-latek bez prawa jazdy rozbił samochód
17-latek bez uprawnień i z alkoholem we krwi uderzył w słup. Nocna przejażdżka zakończona interwencją policji.
Nocna eskapada nastolatka z Siemianowic Śląskich zakończyła się kolizją z latarnią i wizytą funkcjonariuszy. Młody mężczyzna, mając zaledwie 17 lat, bez ważnych uprawnień zabrał pojazd należący do rodzica. Przeprowadzone badanie wykazało, że znajdował się pod wpływem alkoholu. Teraz za swój lekkomyślny czyn odpowie przed sądem, traktowany jak dorosły.
Do zajścia doszło 4 sierpnia około godziny 1:00 na ulicy Oświęcimskiej. Świadkowie powiadomili policję, że kierowca toyoty, wjeżdżając na rondo, nie opanował pojazdu na łuku i uderzył w przydrożny słup oświetleniowy.
Na miejscu interweniujący mundurowi zastali uszkodzone auto i 17-letniego mieszkańca miasta. Ustalili, że chłopak wziął samochód bez zgody rodzica, nie mając prawa jazdy. Alkomat pokazał 0,7 promila alkoholu w jego organizmie.
Po zakończonych czynnościach nieletni został przekazany opiekunowi. Zgodnie z prawem będzie odpowiadał jak dorosły za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Ta sytuacja to kolejny dowód na to, że jazda pod wpływem alkoholu i bez uprawnień to recepta na tragedię. Tym razem skończyło się na zniszczonym aucie i infrastrukturze, ale nie zawsze tak bywa. Apelujemy o rozwagę i przypominamy: jeśli widzisz osobę, która może wsiąść za kierownicę po alkoholu, nie zwlekaj – zadzwoń na policję. Twoja reakcja może uratować życie.
Źródło: policja.gov.pl